DZIEŃ DZIECKA
"Dziecko poszukuje dziecka w każdym, kogo spotka. Jeżeli znajdzie je w dorosłym, podoba mu się ta osoba więcej niż inne."
William Saroyan

1 czerwca 2004 roku od godziny 4 lekcyjnej (10.45) w Zespole Szkół Nr 2 w Ostrowi Mazowieckiej wszyscy zachowywali się jak dzieci. Młodzież, która przez cały rok domaga się by traktować ją jak dorosłych, nauczyciele, nieustająco dźwigający na swych barkach wielką odpowiedzialność za powierzonych im młodych ludzi, szkolna pielęgniarka, panie z obsługi. Słowem - cała społeczność szkolna zgromadziła się na boisku szkolnym by pod dyrekcją przewodniczącej Samorządu Uczniowskiego - Ani Dobrzyńskiej uczestniczyć w festynie młodości, zapomniawszy chociaż na jakiś czas o troskach i kłopotach dorosłego świata.
Pomysł zrodził się jak to bywa u dzieci w ostatniej chwili, a został zrealizowany tylko i wyłącznie dzięki przychylności Szanownej Dyrekcji. Samorząd Uczniowski przygotował program zabawy tak, by zarówno te ''duże'' jak i ''małe'' dzieci mogły w niej uczestniczyć. W większości były to konkurencje sprawnościowe takie jak: kręcenie hula- hop, czy też skoki na skakance. Wszyscy spisywali się doskonale mimo już dawno odbytej praktyki… Dużo śmiechu przyniosła też konkurencja, w której to dziewczyny mogły się cofnąć do lat niemowlęcych. Zakładały dziecinną czapeczkę, piły z butelki ze smoczkiem ( i wcale nie napoje wyskokowe!!!) i zostały przewiezione na taczce przez kolegów ''z piaskownicy'', po specjalnie przygotowanym torze. Z tym mieliśmy większe problemy, gdyż niewprawieni chłopcy mieli momenty zawahania, co mogło się skończyć niemiłym upadkiem naszego dzidziusia. Jednak punktem kulminacyjnym okazało się karaoke. Początkowo trudno było o chętnych do zaprezentowania swoich ukrytych talentów. Jako pierwszy swoją nieśmiałość przełamał prof. Wiśniewski prezentując utwór Lady Pank ''Ostatni krzyk łabędzia''. Wszyscy byli zachwyceni, a w szczególności dziewczyny, bo cóż może być lepszego niż przystojny mężczyzna o pięknym głosie. A że u nas w szkole takich nie brakuje swoim występem urzekł nas także prof. Kamyczek śpiewając niezapomniany utwór Drupiego: ''Ragazzada Napoli'' i szkolny solista Krzysztof Ciesielski wprawiając nas w romantyczny nastrój piosenką grupy Perfekt: ''Kołysanka dla nieznajomej''. Aż ciarki przechodziły!!!!! Rywalizacja stawała się coraz bardziej zacięta i chętnych nie brakowało. A co najważniejsze młodzież, która nie zdołała dostać się do mikrofonu doskonale bawiła się na boisku szkolnym. Dzień był bardzo ciepły i słoneczny (jak na dzień dziecka przystało), dlatego nasze panie dyrektorki myśląc o nas zapewniły wszystkim napoje do picia, które były ukojeniem dla pochłoniętej zabawą młodzieży. No z dumą mogę powiedzieć, że takiego typu imprezyw ekonomiku jeszcze nie było!!!!!